W lesie dziś nie zaśnie nikt

w lesie dziś nie zaśnie nikt cały film

W lesie dziś nie zaśnie nikt Cały film online

Akcja filmu W lesie dziś nie zaśnie nikt rozpoczyna się dość niewinnie – grupa nastolatków uzależnionych od technologii trafia na… obóz offline. Wspólna wędrówka po lasach bez dostępu do smartfonów nie zakończy się jednak tak, jak zaplanowali to organizatorzy. Będą musieli zawalczyć o prawdziwe życie z czymś, czego nie widzieli nawet w najciemniejszych zakamarkach internetu. W obliczu czyhającego w lesie śmiertelnego niebezpieczeństwa odkryją, czym jest prawdziwa przyjaźń, miłość i poświęcenie. Czy wyjdą z tego cało, czy w krwistych kawałeczkach?

W lesie dziś nie zaśnie nikt – Recenzja

Bartosz M. Kowalski nakręcił film o jakim od dawna marzył, czyli hołd dla tego gatunku. Film czerpie z garściami z wielu klasycznych slasherów. Jest schematyczny, np. wiadomo że wszyscy zginą, a na koniec zostanie final girl, która załatwi mordercę. Bohaterowie też są postaciami wziętymi prosto ze slasherów, czyli outsiderka, głupiutka blondyna, sportowiec, nerd. Ale udało się tym postaciom dodać elementy polskości. Oczywiście to nie są bohaterowie z głębią psychologiczną, ale mają w sobie jakąś taką naszą swojskość. Ale też nie jest tak że nic z nimi Kowalski nie robi, bo np. nerd okazuje się być najbardziej rozsądną osobą w całym towarzystwie. Blondyna też nie jest taka głupiutka jak się początkowo wydaje.

Brawa dla aktorów grających młodych, bo wszyscy grają dobrze, na tyle im pozwalają postacie. Które są delikatnie naszkicowane, ale aktorzy sporo im dodają. Oczywiście najlepszy jest Julek, nerd (Michał Lupa), ale też podobała mi się Zosia, outsiderka. Wcieliła się w nią dobrze Julia Wieniawa (nie rozumiem skąd ten hejt na aktorkę. Może dlatego bo jej nie znałem wcześniej, choć oglądam dużo polskiego kina. Reszta młodzieży też jest dobra, na czele z Wiktorią Gąsiewską w roli blondyny. W ogóle plusem jest to że bohaterowie budzą emocje, sympatie, dzięki czemu im kibicowałem, a w przypadku większości slasherów mam wywalone na bohaterów.

W lesie dziś nie zaśnie nikt online

Starsze pokolenie też daje radę, choć pojawiają się głownie w epizodach Wojciech Mecwaldowski, Mirosław Zbrojewicz, czy Olaf Lubaszenko. Widać miłość reżysera do slasherów i ogólnie do śmieciowego kina, pulpowych filmów i można narzekać na to, że nie próbowali bardziej zabawić się gatunkiem, ale reżyser sam przyznał, że nie chciał pierwszym polskim slasherem wywracać cały gatunek, tylko otworzyć tym filmem drzwi innym próbom kręcenia kina gatunkowego. Zresztą możę powstanie dwójka, co zapowiada zakończenie i ja nie miałbym nic przeciwko, w części drugiej Kowalski może bardziej zaszaleć.

Plusem jest też strona techniczna, bo wizualnie film W lesie dziś nie zaśnie nikt wygląda ładnie. Największym plusem jest muzyka, która jest inspirowana soundtrackami Johna Carpentera ale też muzyką jak z włoskich horrorów. To taki miks syntezatorowych dźwięków Carpentera i przeróbki motywów z Cannibal Holocaust.Kolejnym plusem są efekty praktyczne i kreatury, sceny morderstw wyglądają spoko, jest sporo obrzydliwych scen, więc należy się za to plus.

Oczywiście film w ogole nie straszy, ale tak szczerze czy jakikolwiek slasher amerykański straszy? To są campowe, kiczowate filmy, które ogląda się ze znajomymi dla zabawy, pełne krwi, i podobnie jest z polską wersją. W ogóle ja mam niepopularną opinię, że Halloween Carpentera jest nudne, każdy film Carpentera jest lepszy.